Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lektury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lektury. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 maja 2015

Kwiaty Ruin cz.5

Patrick Modiano, Fleurs de ruine, Editions du Seuil, 1991

Tłumaczenie Magdalena Dallig-Syta


Chcę jeszcze zatrzymać się na chwilę przy lewobrzeżnym Paryżu – jestem przecież dzieckiem z Saint-Germain-des Prés. Chodziłem do szkoły powszechnej przy ulicy du Pont-de-Lodi, na kursy katechetyczne do ojca Pachaud na ulicy de l’ Abbaye i przy placu Furstenberg. Unikam obecnie mojej starej okolicy, którą przestałem już rozpoznawać. W ten wieczór skrzyżowanie de l’ Odéon wydaje mi się równie smutne jak port bretoński na Montparnasse spowity mżawką.

niedziela, 7 grudnia 2014

Kwiaty Ruin cz.3

Patrick Modiano, Fleurs de ruine, Editions du Seuil, 1991

Tłumaczenie Magdalena Dallig-Syta


Kabaret Isles, przy ulicy Vavin, w którym być może dostrzeżono obecność pary, zajmował podziemie lokalu u Wikingów. Skandynawskie klimaty, jasne boazerie u Wikingów kontra-stowały z tym murzyńskim lokalem. 

Wystarczyło zejść po schodach: norweskie koktajle i przekąski z parteru zatapiały się w samym środku martynikańskich tańców. Czy właśnie tam państwo T. spotkali dwie kobiety? 

niedziela, 19 października 2014

KWIATY RUIN

Patrick Modiano, Fleurs de ruine, Editions du Seuil, 1991

Tłumaczenie Magdalena Dallig-Syta



Siedziałem na tarasie jednej z kawiarni na przeciwko stadionu Charléty. Tkałem najprzeróżniejsze hipotezy związane z Filipem de Pacheo, a przecież nie znałem nawet jego twarzy. Robiłem notatki. Nie będąc nawet świadom, zacząłem pisać swoją pierwszą powieść. Nie czułem w sobie powołania, szczególnego daru popychającego mnie ku pisarstwu; po prostu człowiek-zagadka, którego nie miałem żadnych szans odnaleźć i wszystkie te pytania, na które nie miałem nigdy odpowiedzieć.

POWIEŚCIOWY ŚWIAT TEGOROCZNEGO NOBLISTY LITERACKIEGO, PATRICKA MODIANO

W czwartek, 09. października kolejnym noblistą literackim został francuski pisarz, Patrick Modiano.  

Decyzja Szwedzkiej Akademii uzasadniona została następująco:

Za sztukę pamięci i dzieła, w których uchwycił najbardziej niepojęte ludzkie losy i odsłaniał świat czasu okupacji.

wtorek, 18 marca 2014

Daniił Charms cz. 3

„Daniil Charms – Zwischenfälle“

Polecam fragment filmu pt. „Daniil Charms – Zwischenfälle“ („Daniil Charms, Incydenty”).
Film ten powstał w 1996 roku, jako pełnometrażowa, poetycka opowieść będąca ciągiem?, mozaiką?, patchworkiem? tekstów Charmsa, głównie po 1935 roku.

Reżyserem i autorem scenariusza – według tekstów Charmsa, ze zbioru” Sluczaj” - jest Michael Kreihls, a w role główne wcielili się m.in. Johannes Silberschneider, Wolfgang Huebsch, Ela Piplits, czy Elżbieta Czyżewska.
Recenzje filmu są swoistym ostrzeżeniem dla widza:  to nie jest łatwe kino, to kulturowa i intelektualna jazda dla oswojonych z literackimi wyzwaniami…

Polecany przeze mnie fragment rozpoczyna się pierwszym zdaniem z historii „Wypadające staruchy”.


Daniił Charms cz. 2

Daniił Charms, Bajka 68 (w: Daniił Charms, Poliot w niebiosa, 1991, s.272-274)


I
PEWNEGO RAZU lew, słoń, żyrafa, jeleń, struś, łoś, dziki koń i pies posprzeczali się, kto z nich najszybciej biega.
Sprzeczali się, sprzeczali i o mały włos się nie pobili.
Kłócące się zwierzęta usłyszał Grisza Apelsinow i powiedział do nich tak:
- Ach wy, głupie zwierzaki! Na próżno się sprzeczacie! Zróbcie lepiej zawody. Kto pierwszy obiegnie wokół jezioro, ten okaże się biegać najszybciej.
Zwierzeta zgodziły się, tylko struś powiedział, że nie potrafi biegać wokół jeziora.
- To nie biegaj, - powiedział łoś.
- A właśnie, że pobiegnę! – powiedział struś.
- No to biegnij! – powiedziała żyrafa.
Zwierzęta stanęły w rzędzie. Grisza Apelsinow machnął chorągiewką i zwierzęta pobiegły.

wtorek, 11 marca 2014

Daniił Charms, autor „prawie nieznany”

Studiując na uniwersytecie w Bernie, także języki i literaturę słowiańską, a język rosyjski jako tzw. „pierwszy wybór”, chodziłam na zajęcia językowe do wspaniałej nauczycielki Galiny Bovy-Kizilovej.  

Nasza lektorka uczyła nas języka poprzez teksty swoich ukochanych poetów i pisarzy: Okudżawy, Wysockiego, czy Zoszczenki, ale także autorów „prawie nieznanych”, Aleksandra Wampiłowa i Daniiła Charmsa. 

Dostałam w edukacji slawistycznej „2 w 1”, znajomość języka i klucz do fascynującego świata literatury zupełnie nieoczywistej, pomijanej, nieznanej. 

środa, 12 lutego 2014

Dżuma Alberta Camus

 - długa geneza.

Język obcy to nie tylko słówka, gramatyka, fiszki lub podręczniki.
Język obcy, każdy język – przyznajmy to szczerze – to ocean kultury, mentalności, historii – cywilizacji narodu. Czystym wyrazem takiego widzenia języka jest literatura. 


W ramach programu języka polskiego czytamy nie tylko pozycje narodowe, ale także tzw. „literaturę obcą”: „Małego księcia”, „Mistrza i Małgorzatę”, „Cierpienia młodego Wertera”, itd. 
Chciałabym więc podzielić się kilkoma przemyśleniami na temat szkolnych lektur „obcych”, pokazać kilka aspektów niekoniecznie omawianych na zajęciach, a w efekcie – być może – zachęcić do powrotu do niektórych z nich. Poniższy tekst skupi się nie tylko na procesie powstawania powieści, ale także – a może nawet przede wszystkim – na jej historycznych i literackich podwalinach.

W artykule na temat „Dżumy” Camus oparłam się m.in. na znakomitym komentarzu Jacqueline Lévi-Valensi „La Peste d´Albert Camus”, wydanej w 1991 roku w wydawnictwie Gallimard.

Je ne crois pas en ce qui me concerne aux livres isolés. Chez certains écrivains, il me semble que leurs oeuvres forment un tout où chacune s´éclaire par les autres, et où toutes se regardent.
                                                                                         Albert Camus, Actuelles, p.743